Wioletta Piasecka

Autorka książek, scenariuszy teatralnych, wierszy,
tekstów piosenek oraz słuchowisk radiowych.

"Bardzo często czytelniczki piszą do mnie, że powieść jest jakby właśnie o nich. Ostatnio pani napisała mi, że czekała na drugą część Przyjdzie pogoda na szczęście, bo chciała zobaczyć, czy Joanna wybaczyła ojcu. Ona miała identyczną sytuację..."

Z ogromną przyjemnością prezentuję okładkę najnowszej powieści

WIOSNA W CHACIE POD STARYM ŚWIERKIEM

Premiera: 11 LUTEGO

Wiosna w chacie pod starym świerkiem

Dwadzieścia lat temu siostry Malina i Jagoda zakochały się w tym samym mężczyźnie.

Fabian zdeptał miłość do Jagody i ożenił się z Maliną. Siostrzane uczucia kobiet zamieniły się w długoletnią niechęć. Mimo upływu lat zranione dusze wciąż nie potrafią się zabliźnić.

Jagoda po nieudanym małżeństwie wraca w rodzinne strony. W chacie pod starym świerkiem – rodzinnym domu sióstr próbuje stworzyć przygarniętemu dziecku bezpieczny dom. Jednak przeszłość nie pozwala o sobie zapomnieć. Fabian coraz częściej pojawia się w jej życiu – pragnie odzyskać utraconą godność, a może… coś znacznie więcej?

Malina spełnia się w roli matki, ale w nadmiarze obowiązków i szarej codzienności zapomina o sobie. Cieszy się z powrotu siostry, ale nie potrafi poradzić sobie z zazdrością, zwłaszcza gdy okazuje się, że Fabian jest jedynie pozłacaną, a nie złotą rybką. W chwili, gdy najbardziej potrzebuje wsparcia, zostaje sama – z winą, której przez lata nie potrafiła unieść.

Gdy los ponownie rzuci siostry w sam środek dramatycznych wydarzeń, obie przekonają się, że największe burze nadchodzą wtedy, gdy wydaje nam się, że wszystko wreszcie zaczyna się układać.

Dziś obie boją się wszystkiego: zazdrości, żalu i tajemnic, które mogą zniszczyć ich rodziny.

Czy siostry odnajdą drogę do siebie, zanim przeszłość znów rozdzieli je na zawsze?

Z wielką przyjemnością zapraszam na spotkania autorskie, zarówno małych jak i dorosłych Czytelników

“Czasami usłyszę jakieś jedno zdanie, które rozbudzi moją wyobraźnię. Potem historia dojrzewa w mojej głowie, aż dojrzeje na tyle, by stać się kanwą powieści…”