Dodano 02-07-2019 11:35

Jestem wielką fanką twórczości Hanny Cygler. Książka Zlodziejki czasu jest mi tym bardziej bliska, że poniekąd uchyla rąbka tajemnicy zakulisowych pisarskich potyczek. Cztery pisarki spotykają się na festiwalu literatury w Siedlcach. Niektóre walczą z własnym ego, a niektóre z brakiem poczucia własnej wartości. Do tego miłość, zdrada, odrobina horroru, a nawet jeden trup w szafie, a raczej w łóżku, się znajdzie. Książka ma tylko jedną wadę - nie można się od niej oderwać.